Małopolska Organizacja Turystyczna
Projekt Żywe Zamki
Strona główna Zamki Legendy Imprezy Napisali o nas Kontakt
Małopolska Organizacja Turystyczna
                       NAPISALI O NAS
    










 

Aktualności Turystyczne

Ożywianie materii wbrew prawom fizyki


Tchnąć siłę życia w martwą materię, która to boska sfera jest zarezerwowana dla stwórców i cudotwórców, jest prawie tak trudno, jak ożywiać martwe szlaki turystyczne i obiekty zabytkowe. Dyskusje nad tym, jak zrobić ze szlaku lokalnego, wytyczonego w terenie, oznakowanego tabliczką i opisanego w folderze tętnicą życiem atrakcję turystyczną, trwają nie od dziś.

Wcielenie w życie tej misji stało się wręcz obsesją zespołu Małopolskiej Organizacji Turystycznej. Podczas debaty towarzyszącej seminarium „Droga szlaku lokalnego do produktu turystycznego” we wrześniu 2006 w Zawoi, zdefiniowano główne bariery i sposoby rozwiązań. 

Na pierwszy ogień idzie drewno

W tym roku, w ramach współpracy z POT, ma nastąpić kontynuacja szkoleń poprzez cykl spotkań twórców i odbiorców produktu turystycznego, pod nazwą „ Szlak lokalny dla produktu turystycznego”. Ale teoria teorią, a praktyka domaga się rozwiązań. Żeby nie czekać na wyniki kolejnych debat, które potrzebne są niewatpliwie, bo prowadzą do wypracowania recept i rozwiązań modelowych, już całkiem niemodelowo rozkręcają się w Małopolscy inspirowane przez MOT akcje ożywiania materii „wbrew prawom fizyki”.

Na pierwszy ogień idzie drewno. W przenośni oczywiście, bo to materiał łatwopalny, ale tym razem ogień entuzjazmu nie naruszy jego substancji. Drewno jako substancja Szlaku Architektury Drewnianej, mocno ucierpiało od słów krytyki, gorzkich narzekań i powątpiewania w sens istnienia szlaku. Powód - niedostępność szlaku, zamknięcie obiektów dla zwiedzających, zwłaszcza indywidualnych turystów tzw. z drogi. Większość obiektów, o charakterze sakralnym, leży w gestii parafii i jest obsługiwana przez zarządzających nimi duchownych, którzy maja zupełnie inne zadania niż oprowadzanie wycieczek i pilnowanie dóbr kultury wobec naporu ruchu turystycznego. Stąd wysiłki Urzędu Marszałkowskiego, który opiekuje się szlakiem i jego rozwojem oraz prace nad stopniową zmianą tej sytuacji.

Na początek w ramach programu województwa małopolskiego aktywizującego bezrobotnych, zrealizowany jest program „Konserwator”, który pozwala na przeszkolenie i opłacanie osób, pełniących funkcję przewodników w obiektach SAD (Szlaku Architektury Drewnianej).

Dalsze działania to ustawienie przy obiektach tablic z opisem obiektów w kilku językach, (w tym w japońskim) i miejsc wypoczynku, w taki sposób, by można było posiedzieć, spożyć posiłek i zapoznać się z informacjami na tablicach.

Preferencje grantowe 

Tegoroczna edycja konkursu grantowego „Małopolska Gościnna” ogłoszonego przez UMWM, daje zdecydowane preferencje projektom skierowanym na aktywizację szlaku SAD. Do zadań priorytetowych należy organizacja imprez w obiektach, budowa infrastruktury turystycznej wokół obiektów i inne formy służące działalności ożywczej. Wydaje się do doskonałym rozwiązaniem, gdyż społeczności i podmioty lokalne, przy wsparciu pieniędzmi publicznymi, lepiej rozpoznają potrzeby i sprawniej poprowadzą na przykład małą gastronomię czy inne usługi turystyczne. A że życie nie znosi próżni, więc tylko patrzeć, jak przestrzeń wokół drewnianych cudeniek zapełni się nowymi treściami.

Małopolska Organizacja Turystyczna w ramach tej akcji zaplanowała cykl koncertów muzyki dawnej w kościółkach na szlaku SAD. Ożywią się przy tym nie tylko wnętrza świątyń, ale i starodawne, oryginalne instrumenty zachowane w kościółkach i muzyka dawnych kompozytorów. Partnerem tego projektu jest krakowska Akademia Muzyczna, jej studenci i pracownicy – artyści specjalizujący się w niełatwej dziedzinie sztuki dawnej. A koncert finałowy zostanie nagrany w studio Radia Kraków – partnera medialnego MOT-u i nagłośniony w mediach regionalnych i ogólnopolskich.

Żywe Zamki

Medialny atak frontalny to cel następnej akcji rewitalizacyjnej, prowadzonej przez MOT od 2005 roku , pod nazwą „Żywe Zamki”. Promocja obejmuje 10 zamków Małopolskich, a dokładniej imprezy odbywające się na zamkach w letnim sezonie. Imprezy są bardzo różne: od średniowiecznych turniejów, poprzez koncerty, w tym jazzowe, pikniki, aż po zjazd entuzjastów gier typu „wargames”. Najistotniejsze w tym projekcie jest potraktowanie zamków jako jednego produktu turystycznego, zachęcanie do ich odwiedzania i wzmocnienie promocji zamków jako atrakcji, a dokładniej motorów turystyki w regionie.

W tym roku MOT planuje wydanie mapki z zamkami i ich charakterystyką, stronę internetową, wizyty studyjne dziennikarzy krajowych i zagranicznych – to działania standardowe. Ale wiemy, ze w trakcie akcji rodzą się spontaniczne pomysły, przyłączają się kolejni partnerzy, sponsorzy i entuzjaści. I cały organizm, ożywiony, tchnięty jak przez mitycznego demiurga, rozkwita, tętni i cieszy wszystkich zaangażowanych. Wraz organizatorami, którzy zmordowani wysiłkiem twórczym padają na nos. To ma już do siebie proces tworzenia...ciągły rozwój i udoskonalanie … zaraz , zaraz, a gdzie Siódmy Dzień? 

Elżbieta Tomczyk-Miczka
Aktualności Turystyczne, nr 4, kwiecień 2007



Dawno, dawno temu…

…żyły sobie zamki. Rozbrzmiewały gwarem życia codziennego, stukotem kół i kopyt końskich, szczękiem zbroi rycerstwa i pokrzykiwaniem gawiedzi.

Wokół zamków toczyło się życie handlowe, towarzyskie, rozgrywały się turnieje i trwały oblężenia. Potem na wiele lat ruch na zamkach przycichł, spowolniony meandrami historii. Jednak nie do końca…

Przebacz mi, Brunhildo

Na krużgankach Małego Wawelu , zamku w Suchej Beskidzkiej, wciąż można spotkać Białą Damę, pod której zwiewną postacią ukrywa się  Anna Konstancja z Lubomirskich Wielopolska. Goście zamku „Dunajec” w Niedzicy nocą mogą usłyszeć głos Bogdana Łysego krzyczącego w głąb studni: „Przebacz mi, Brunhildo !” A po wąskich  korytarzykach przemyka się cień księżniczki Uminy, zaślubionej potomkowi rodu Berzevicich. Nieszczęsna białogłowe zasztyletowali mściwi rodacy z Peru podążających śladem zaginionego skarbu Inków.

Przenocuj w komnacie

Każdy z małopolskich zamków ma swoją legendę i swoją historię (kto wie, że chłopi pod niedzickim zamkiem odpracowywali pańszczyznę do 1932 roku? ) Dziś oprócz zwiedzenia ekspozycji można przenocować w owianych legendami komnatach, przekształconych w stylowo urządzone apartamenty.

Warto zaplanować urlop Szlakiem Małopolskich Zamków. Zamek Królewski w Niepołomicach ma część hotelową dla 53 osób i nowoczesne centrum konferencyjne dla kilkuset gości. Stąd rozpoczynały się wyprawy myśliwskie Jagiellonów do pobliskiej Puszczy Niepołomickiej.

Zamek w Dobczycach nad zalewem Dobczyckim, sąsiaduje ze skansenem i zaporą wodną. Naprzeciwko jest kryjówka Trupielca, XV wiecznej bandy zbójców.

Najwiekszą frajdą jest trafić na Zamek, gdy dzieje coś ciekawego. Zwłaszcza, że budowle znów ożyły dzięki akcji „Żywe zamki” – cyklowi imprez odbywających się tam od czerwca do września. Tematyka imprez obejmuje średniowiecze, turnieje i zloty czarownic, koncerty, poezje, jazz i kino, a nawet gry planszowe typu warhammer.

Dużo jest prezentacji miejscowych tradycji i bogatego folkloru, szczególnie barwnego w tym regionie. Akcji „Żywe Zamki” patronuje Małopolska Organizacja Turystyczna, przy wsparciu finansowym województwa małopolskiego i Polskiej Organizacji Turystycznej.


Elzbieta Tomczyk-Miczka
Życie Warszawy, piątek 25 maj 2007



Dla królewskiej rozrywki

Puszcza Niepołomicka była tradycyjnym miejscem polowań naszych monarchów rezydujących w Krakowie. To dla ich wygody na skraju lasu pobudowano najpierw skromny gotycki zameczek, potem solidną renesansową siedzibę. Dziś zamek możemy oglądać w takiej postaci, jaką nadali mu ostatni Jagiellonowie. W komnatach mieści się dziś muzeum z ekspozycją przedstawiającą tradycyjne trofea myśliwskie.  (ARO)

Życie Warszawy - 31 maja 2005


 

TWIERDZE MNIEJ ZNANE - Małe i  duże

Nawet jeśli ktoś nie był w kopalni soli w Wieliczce, to na pewno o niej słyszał. A o wielickim zamku? Zamek wybudowano w XIII wieku jako siedzibę żupnika, czyli zarządcy kopalń i warzelni soli w Bochni i Wieliczce. Był administracyjnym centrum najważniejszej dziedziny państwowej gospodarki – wydobycia soli. Ten, kto panował na wielickim zamku, trzymał w garści znaczną część państwowej kasy. Zamek znajdował się w obrębie murów miejskich. Jego centralną częścią jest „Dom pośród żupy ", siedziba zarządcy salin krakowskich.Wybudowany w stylu gotyckim, poprawiony według renesansowej mody, nie dotrwał do naszych czasów. W styczniu 1945 r. został zburzony aż do piwnic. Pozostawał w ruinie do lat 80.,kiedy to odbudowano go w jego gotyckiej postaci. Autentyczne są tylko średniowieczne piwnice, a niezwykle ciekawa sala gotycka ze sklepieniem żebrowym wspartym na jednym filarze, rzadkość w budownictwie świeckim, jest już rekonstrukcją. Teraz mieści się tu ekspozycja poświęcona historii Wieliczki i jedyna w Polsce kolekcja solniczek.


Drugim ważnym budynkiem jest dom żupny postawiony w XV stuleciu. Ten zachował się w oryginale, ale stracił bogaty wystrój. Na parterze znajdowały się pomieszczenia gospodarcze, na piętrze kaplica i komnaty dla wyższych urzędników, a w piwnicy więzienie dla przestępców przeciw królewskiemu monopolowi. Teraz mieści się tu Muzeum Żup Krakowskich. Całość łączą fragmenty murów obronnych, najstarsze z końca XIII w. Z baszty piękny widok na zamkowy dziedziniec. Warto jeszcze zwrócić uwagę na zarys murów zamkowej kuchni.Tu stali pracownicy kopalni i furmani przyjeżdżający po sól otrzymywali bezpłatnie posiłki. Obok „Domu pośród żupy ”zobaczymy rezerwat górniczy z najstarszym w Polsce szybem z połowy XIII w.

ANNA OCHREMIAK
Życie Warszawy - 31 maja 2005



Królewska strażnica na handlowym szlaku 

Zamek w Dobczycach powstał w XIII w. jako jedna z twierdz broniących szlaku handlowego wiodącego doliną Raby przed takimi rabusiami jak m.in. panowie z Tropsztyna.Był twierdzą królewską i siedzibą starostwa. Tu byli wychowywani synowie Kazimierza Jagiellończyka, zamek odwiedzał też Jan Długosz. Zamek i rozrosłe wokół niego miasto chroniły kiedyś potężne mury. Do czasu. Ponoć kiedy jeden z właścicieli odnalazł ukryty w nich skarb, kazał rozebrać je wszystkie.
Więcej jednak nic nie znalazł. Kamienie posłużyły natomiast przy budowie kościoła. W zamku znajduje się teraz muzeum regionalne, a u podnóża – niewielki skansen. Dobczyce leżą na południe od Wieliczki, przy drodze z Myślenic do Bochni.  (ARO)

Życie Warszawy - 31 maja 2005


Koordynator projektu
"Żywe Zamki"


Małopolska Organizacja Turystyczna
tel: (012) 421-16-04
e-mail: biuro@mot.krakow.pl





























































































































































































                     ORGANIZATORZY "ŻYWYCH ZAMKÓW"                                             

Polska Organizacja Turystyczna
Projekt "Żywe Zamki"                                                              Copyright 2007-11 © Małopolska Organizacja Turystyczna